Herner EV walczy z Lipskiem i Hanowerem: Kibice wspierają drużynę!
1 listopada Herner EV zmierzy się z KSW IceFighters Leipzig, po czym nastąpi pojedynek z Indianami Hannover.
Herner EV walczy z Lipskiem i Hanowerem: Kibice wspierają drużynę!
W najbliższy piątek, ostatni weekend przed przerwą w Pucharze Niemiec, Herner EV ma w programie decydujący pojedynek: o 20:00 drużyna Miners zmierzy się z KSW IceFighters Leipzig. Po katastrofalnym bilansie siedmiu meczów wyjazdowych i siedmiu porażek, nastroje są najgorsze. „Nie warto się tym martwić” – podkreśla trener Dirk Schmitz, a wierni kibice mimo niedoli są gotowi głośno wspierać swoją drużynę. „Wsparcie ze strony naszych fanów jest po prostu znakomite. Muszę uchylić kapelusz przed ludźmi” – dodał.
W pierwszym spotkaniu sezonu Miners zostali pokonani przez IceFighters 0-2. Mecz był słaby, ale dzięki świetnemu bramkarzowi Finnowi Beckerowi mecz pozostawał emocjonujący aż do końca. W niedzielny wieczór odbędzie się ekscytujący pojedynek z Indianami z Hanoweru, który już w przeszłości wywoływał wiele emocji. HEV przegrało swoje pierwsze spotkanie w sezonie 1:3, choć dobrze utrzymało formę i zmarnowało wiele okazji do zdobycia gola. Indianie zajmują obecnie szóste miejsce w tabeli i są poważnym przeciwnikiem.
Pech z powodu kontuzji i nowych przybyszów
W ten weekend Minersi nadal będą musieli obejść się bez kontuzjowanych obrońców Justusa Meyla i Hugo Enocka. Choć istnieje nadzieja, że Enock będzie mógł wrócić do treningów po przerwie w Pucharze Niemiec, sytuacja pozostaje napięta. „Chciałbym jednak przestrzec, że jest w tym zbyt wiele optymizmu” – wyjaśnia Schmitz. Trener codziennie prowadzi rozmowy z potencjalnymi nowicjuszami, ale rynek jest obecnie pusty. „Chcemy i jesteśmy w stanie płacić bardzo rozsądne wynagrodzenie. Jednak obecnie na rynku nie ma nikogo, kto mógłby nam bezpośrednio pomóc” – powiedział trener HEV.
Kolejnym drażliwym tematem są sieci społecznościowe, w których gracze często są traktowani wrogo. „Nie rozumiem, jak poszczególni gracze są całkowicie pod pręgierzem. Krytyka jest w porządku, ale obelgi są nie do przyjęcia” – mówi Schmitz i ma nadzieję, że oszczędzi krytykom takich negatywnych doświadczeń.