TV Uelzen świętuje mocne zwycięstwo: bramkarz Sommerburg błyszczy w thrillerze o piłce ręcznej!
TV Uelzen pokonała HSG Nienburg II 33:27 i pozostała niepokonana. Trener Maus chwali grę zespołu i bramkarza Sommerburga.
TV Uelzen świętuje mocne zwycięstwo: bramkarz Sommerburg błyszczy w thrillerze o piłce ręcznej!
Ekscytujący mecz piłki ręcznej trzymał kibiców w napięciu w sobotni wieczór (23 listopada) w hali sportowej Liebenau! Telewizja Uelzen pokonała HSG Nienburg II 33:27 (14:17) i tym samym kontynuowała swoją imponującą serię. Black Owls są teraz niepokonani od pięciu meczów – trzy zwycięstwa i dwa remisy! Z bilansem 9:7 punktów po raz pierwszy w sezonie mają dodatni bilans punktowy.
„Mecz nie był tak klarowny, jak sugeruje wynik” – powiedział trener Maurice Maus z westchnieniem ulgi po zaciętym zwycięstwie. Wciąż bez punktów Nienburgers pokazali coraz lepszą formę i zaskoczyli Uelzeners żywiołową grą. „To była angielska piłka ręczna, kopnięcie i pośpiech” – zauważył Maus, gdy HSG początkowo odwróciło losy meczu i do przerwy schodziło z prowadzeniem 17:14. „W pełni zasłużone” – powiedział po przerwie trener o prowadzeniu drużyny Weserstadt.
Zmiana w drugiej połowie
W drugiej połowie Maus uczynił obronę bardziej ofensywną i wprowadził do gry bramkarza Dominica Sommerburga, który przyczynił się do zmiany sytuacji licznymi świetnymi interwencjami. Lukas Specht także sprawiał ciągłe kłopoty w ataku, choć często brakowało mu szczęścia w rzutach. „To był dzisiaj wysiłek zespołowy!” Maus pochwalił zaangażowany wysiłek zespołu. Zespół Uelzen utrzymywał wysokie tempo i był pod wrażeniem precyzyjnych podań. „Ostatnie dziesięć minut należało do nas” – stwierdził trener, a Black Owls powiększyli prowadzenie dzięki dziesięciokrotnemu strzelcowi Fynnowi Lauerowi i ostatecznie wyraźnie wygrali mecz. Maus okazał współczucie rozczarowanym Nienburgerom: „Zainwestowali wszystko, a mimo to przegrali. To przypomina mi nasz ostatni sezon”.